Bieg Morskiego Komandosa organizowany jak co roku przez jednostkę wojskową FORMOZA po raz kolejny zaskoczył swoją trudnością uczestników. Każdemu startującemu  na długo pozostanie w pamięci trud i wysiłek włożony w pokonanie tego ekstremalnego i jak podają sami organizatorzy ; najcięższego biegu terenowego organizowanego w Polsce.

Start biegu miał miejsce na plaży w Gdyni Orłowie w ostatni weekend sierpnia, gdzie zaraz na początku był do pokonania tor przeszkód , przeprawa po szyję w morzu na odcinku 800m , a następnie trasa wiodła po Gdyńskich lasach, potokach , przepustach wodnych , wąskich - długich i ciemnych tunelach melioracyjnych, gdzie widoczność była bliska zeru, błotach i bagnach.

Przeszkody wymagały często całego zanurzenia się w brudnej wodzie, tak więc od samego startu do mety każdy zawodnik biegł cały mokry co w połączeniu z piaskiem skutkowało licznymi obtarciami skóry. Ciekawym utrudnieniem okazały się zasieki podłączone...pod prąd gdzie każdy błąd zawodnika był dotkliwie odczuwany. Należy dodać, że każdy zawodnik miał obowiązek startu w mundurze i wysokim obuwiu wojskowym oraz być wyposażony w plecak do którego organizator dokładał obciążenie 5kg. Wisienką na torcie była replika karabinku szturmowego AKM-47, którą organizatorzy wręczyli każdemu uczestnikowi na starcie.

W zawodach udział wzięli bracia strażacy z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej Nr 2 w Elblągu sekc. Michał Pawlyta i sekc. Jerzy Pawlyta.Do zawodów przygotowywali się przez kilka tygodni wspólnie trenując i przygotowując się pod względem technicznym (dopasowanie mundurów, butów oraz plecaka). Na Biegu Morskiego Komandosa wszystkie detale mają ogromne znaczenie.Strażacy z JRG2 Elbląg wybrali najtrudniejszą kategorię HARD na dystansie 21 km. Kategoria HARD podzielona jest na 2 osobne biegi , gdzie łącznie startuje 170 zawodników. Limit czasowy na pokonanie tego katorżniczego biegu żołnierze jednostki FORMOZA wyliczyli na 4godz. 30 min. Co roku w tym limicie mieści się łącznie ok. 10-15 zawodników z całej  stawki. W tym roku w limicie czasowym bieg ukończyło jedynie 10 śmiałków, co świadczy o bardzo wysoko zawieszonej poprzeczce. 

Finalnie sekc. Michał Pawlyta zajął 7 miejsce, a sekc. Jerzy Pawlyta zdobył 3 miejsce na podium. Jadąc na zawody strażacy z JRG Nr 2 nie spodziewali się tak wysokich lokat znając charakter i trudność biegu. Jest to kolejna motywacja do dalszych ciężkich treningów do przyszłych imprez sportowych. 

opracowanie: sekc.Michał Pawlyta, sekc. Jerzy Pawlyta KM PSP Elbląg